Start arrow Artykuły, publikacje arrow Pallotyńskie Forum Młodzieży - Rzym 2006
Pallotyńskie Forum Młodzieży - Rzym 2006 PDF Drukuj Email
forum_rzym2006_01W dniach 19-26.08.2006 r. w Rzymie odbyło się pierwsze Pallotyńskie Forum Młodzieży.
W spotkaniu, na które zaproszona była młodzież z pallotyńskich parafii z niemal całego świata, uczestniczyło ok. 70 osób z 9 krajów: z Francji, Hiszpanii, Portugalii, Brazylii, Szkocji, Irlandii, Kanady, USA oraz Polski. Naszą parafię reprezentowało czworo szczęśliwców.

Pomysłodawcą i organizatorem przedsięwzięcia był ks. Zenon Hanas – niegdyś wiceprowincjał Prowincji Wschodniej, a od 2 lat wicegenerał pallotynów. Jako miejsce naszego pobytu wybrał on ośrodek Instituto Salesiano w pobliżu ostatniej stacji metra linii B, zdolny ponoć pomieścić 300 osób.

Plan dnia przedstawiał się następująco: forum_rzym2006_02Po kontynentalnym śniadaniu, składającym się z czerstwego chleba, masła, dżemu i kawy, której smak znacząco podnosił walory posiłku, udawaliśmy się do kaplicy celem zapoznania się z miejscami, które mieliśmy danego dnia odwiedzić. Kaplica na ten czas stawała się salą seminaryjną z zainstalowanym laptopem i projektorem. Ogromna ilość zdjęć przygotowanych przez ks. Zenka oraz ograniczona do jednej godziny ilość czasu sprawiała, że slajdy trzeba było oglądać w tempie przypominającym teledyski w MTV. Z tych samych powodów ksiądz musiał też ograniczać ilość przekazywanych nam informacji i ciekawostek na temat każdego z miejsc. Językiem  wykł adowym w czasie naszych spotkań był angielski, a wszelkie wypowiedzi były bardziej lub mniej precyzyjnie tłumaczone na hiszpański – okazało się, że te dwa języki w zupełności wystarczały, aby się porozumieć (a niekiedy nawet zrozumieć;-).

 forum_rzym2006_03 forum_rzym2006_04Świadomi tego co nas czeka wyruszaliśmy następnie w stronę stacji metra „Rebibbia”, aby tym, niezbyt zresztą przyjaznym (głównie za sprawą kieszonkowców i niepowtarzalnego zapachu) środkiem lokomocji dostać się do „właściwego” Rzymu. Wyczynem wymagającym niemałych zdolności logistycznych było prowadzenie 70 osób z różnych krajów wąskimi i krętymi uliczkami pełnymi turystów, straganów, czarnoskórych handlarzy torebkami, restauracyjnych ogródków oraz budowli, placów, pomników czy fontann, z których każda przyciągała wzrok i odwracała uwagę wędrujących.   Przypadki zagubień były nieliczne.

  Po całym dniu spędzonym na wędrówkach po mieście zmęczeni, ale zadowoleni i pełni wrażeń wracaliśmy na kolację, w skład której obowiązkowo wchodził makaron z rozmaitymi dodatkami. Po kolacji następowały fakultatywne zajęcia w spontanicznie tworzonych międzynarodowych podgrupach. Niełatwo było położyć się spać.

 O miejscach, które widzieliśmy w Wiecznym Mieście trudno w skrócie opowiedzieć, gdyż każde spojrzenie napotykało tam na rzeczy niesamowite, piękne, budzące podziw i z rozmaitych względów warte zapamiętania lub chociaż zwrócenia uwagi. Pokuszę forum_rzym2006_05forum_rzym2006_06się tu o wyliczenie tylko niektórych atrakcji (w kolejności losowej):  Koloseum i Forum Romanum – resztki budowli przypominające o czasach świetności Imperium Rzymskiego; Gianicolo i Aventino – dwa wzgórza z pięknym widokiem na miasto; Plac Hiszpański ze słynnymi schodami; najsłynniejsza chyba fontanna - Fontana di Trevi; Piazza Navona z piękną Fontanną Czterech Rzek; Panteon – okrągła świątynia o półkolistym sklepieniu zwieńczonym dziewięciometrowej średnicy otworem jako jedynym źródłem światła; polski kościół św. Stanisława; Bazylika św. Piotra i grób Jan Pawła II, Bazylika Krzyża Świętego z relikwiami Krzyża i fragmentem tabliczki z tytułem winy Chrystusa, Bazylika św. Jana na Lateranie; Święte Schody – przywiezione z Jerozolimy schody z pałacu namiestnika cesarskiego, po których wchodził Zbawiciel; Bazylika św. Pawła za Murami z kaplicą M.B.Częstochowskiej. Z każdym z odwiedzonych miejsc łączą się konkretne przeżycia, wrażenia, doświadczenia i to chyba stanowi główną wartość naszych wędrówek.

 forum_rzym2006_08forum_rzym2006_07W środowy poranek udało nam dostać do Auli Pawła VI, gdzie akurat w tym samym czasie przebywał Ojciec Święty Benedykt XVI. Audiencja była przeżyciem niezapomnianym. Szkoda, że emocje związane z faktem znajdowania się w obecności Głowy Kościoła utrudniały słuchanie Jego słów wypowiadanych w wielu językach. Nie zabrakło oczywiście charakterystycznego „Pozdrawiam pielgrzymów z Polski...”. Audiencja była szczególnym doświadczeniem z innego również powodu. Pozwoliła mianowicie doświadczyć Kościoła w wymiarze globalnym – tysiące ludzi z wszystkich niemal zakątków świata, bez żadnego zewnętrznego przymusu tłoczą się i trudzą by przez chwilę popatrzeć i posłuchać swojego „przywódcy”... Nie ma chyba na świecie innej instytucji zdolnej w podobny sposób zjednoczyć ludzi.

Dla mnie – osoby, której wiara kształtowała się w środowisku pallotyńskim - najmocniejszym i najbardziej znaczącym przeżyciem była wizyta w domu generalnymforum_rzym2006_09 forum_rzym2006_10Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego. Jest to miejsce, w którym przez wiele lat przebywał św. Wincenty Pallotti – odwiedziliśmy pokój, w którym mieszkał, widzieliśmy jego łóżko, krzesło, biurko, książki, obrazy. Widzieliśmy też Jego samego – ciało Wincentego leży bowiem nie rozkładając się od ponad stu lat pod ołtarzem w kościele San Salvatore in Onda, wystawione na widok publiczny jako świadectwo świętości tego wielkiego człowieka. To miejsce stało się dla mnie najbliższe ze wszystkich rzymskich wspaniałości.

Wszystko, o czym do tej pory napisałem nie miałoby tak wielkiej wartości, gdyby nie ludzie, uczestnicy Forum Młodzieży. Doświadczenie niesamowitej jedności pomimo różnic kulturowych i niekiedy barier językowych pomaga wierzyć w Boga, w człowieka, w Kościół. Budowle i zabytki można zobaczyć zawsze i każdy zapewne opowie o nich w podobny sposób. Natomiast poczucie jedności, szczerej radości z obecności innych osób, świadomość zawiązywanej wspólnoty, przebywania z ludźmi wartościowymi, dobrymiforum_rzym2006_11 forum_rzym2006_12a może nawet świętymi, nowe znajomości i przyjaźnie, przełamywanie granic kulturowych, świadomość jedności, to wszystko są doświadczenia niepowtarzalne, w niepodważalny sposób umacniające wiarę i będące pamiątkami w innych warunkach niemożliwymi do zdobycia. Pożegnanie, choć trudne, nastąpiło w poczuciu nadziei, że kiedyś będzie nam jeszcze dane się spotkać.

Ze względu na termin lotu, jaki udało nam się zarezerwować, grupka z Warszawy i Otwocka miała możliwość po zakończonym Forum spędzić jeszcze 2 dni w Rzymie. Czuliśmy się trochę nieswojo przemierzając miasto i odwiedzając kolejne miejsca w tak nielicznej grupie... forum_rzym2006_13forum_rzym2006_14Ale za to mogliśmy na spokojnie dopełnić wszelkich obowiązków rzymskiego turysty – po raz ostatni zjeść włoską pizzę, lody o niezapomnianym smaku oraz wypić fantastyczne cappucino. Nie mogliśmy też powstrzymać się od odwiedzenia po raz ostatni kościoła San Salvatore in Onda i generalatu pallotynów, gdzie mieliśmy możliwość w popołudniowym słońcu na tarasie z samym wicegenerałem napić się Coli. Dopełnieniem naszego wypoczynku był niedzielny wypad nad morze...

* * *

Pallotyńskie Forum Młodzieży będzie się od tej pory odbywać co roku.

Maciej Krysa

 
Skaryszewska.pl © 2006; wykonanie BETAKOM